Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Krakowie wciąż budzi ogromne emocje i kontrowersje prawne. Choć Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w styczniu 2026 r. jedynie częściowo zakwestionował zapisy miejskiej uchwały, Wojewoda Małopolski zdecydował się na złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Decyzja ta ma kluczowe znaczenie dla planowanych przez miasto ułatwień dla kierowców.
Co zakwestionował sąd pierwszej instancji?
W styczniu 2026 roku WSA w Krakowie rozpatrzył skargę Wojewody na uchwałę Rady Miasta dotyczącą SCT. Sąd nie unieważnił całej strefy, ale wskazał na błędy w trzech konkretnych obszarach:
- Definicja mieszkańca: Sąd uznał, że opieranie przywilejów wyłącznie na meldunku i płaceniu podatków jest niewłaściwe, gdyż o byciu mieszkańcem decyduje faktyczne zamieszkiwanie w gminie.
- Placówki medyczne: Zakwestionowano przepisy, które faworyzowały pacjentów publicznych szpitali, pomijając osoby korzystające z prywatnej opieki zdrowotnej.
- Precyzja przepisów: Sąd wskazał na konieczność doprecyzowania zasad organizacji ruchu wewnątrz strefy.
Dlaczego Wojewoda składa kasację?
Mimo że wyrok WSA częściowo przyznał mu rację, Wojewoda Małopolski Krzysztof Jan Klęczar zdecydował się na dalszą drogę sądową. W jego ocenie uchwała w obecnym kształcie nadal narusza konstytucyjne zasady równości obywateli wobec prawa oraz zasadę proporcjonalności. Wojewoda stoi na stanowisku, że restrykcje uderzają nierówno w mieszkańców Krakowa i osób przyjeżdżających do miasta spoza jego granic.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Decyzja o zaskarżeniu wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) ma wymierne skutki dla krakowian. Prezydent Krakowa zapowiadał tzw. „wielką korektę” SCT, która miała m.in.:
- Uprościć procedury uzyskiwania zwolnień.
- Rozszerzyć grupę uprawnionych do wjazdu starszymi autami o osoby, które kupiły samochód do końca 2025 roku.
Złożenie skargi kasacyjnej oznacza, że wyrok WSA pozostaje nieprawomocny, a cała procedura prawna może potrwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Do tego czasu zapowiadane ułatwienia i zmiany w SCT zostają zamrożone, co wywołuje spore ubolewanie władz miasta.
Co dalej?
Sprawa trafia teraz na wokandę Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Do momentu ostatecznego rozstrzygnięcia, Strefa Czystego Transportu w Krakowie funkcjonuje na dotychczasowych zasadach, jednak nad jej przyszłością wciąż wisi znak zapytania. Kolejny etap batalii prawnej pokaże, czy krakowski model walki o czyste powietrze jest zgodny z polską ustawą zasadniczą.